• Ostatnia modyfikacja artykułu:3 godziny temu

Micron poskąpił na premie dla swoich pracowników. Wygląda więc na to, że muszą szykować się na strajk.

Boom na rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją przynosi producentom pamięci rekordowe wyniki finansowe, ale jednocześnie zwiększa napięcia wewnątrz firm. Według informacji opublikowanych na tajwańskiej platformie Dcard związek zawodowy działający w zakładzie Microna w Taoyuan zorganizował spotkanie poświęcone możliwemu strajkowi oraz zasadom przyznawania premii.

Jednym z głównych tematów dyskusji był obowiązujący w Micronie system premiowy. Zgodnie z obecnymi zasadami dodatkowe wynagrodzenie nie może przekroczyć 200 proc. pensji. A taki poziom premii może być utrzymywany maksymalnie przez pięć miesięcy.

Organizatorzy spotkania chcieli poznać opinie zatrudnionych na temat obowiązujących limitów. Oraz przede wszystkim, sprawdzić, czy obecny model wynagradzania pozostaje konkurencyjny w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi przez innych producentów pamięci. Spoiler: nie pozostaje. Część pracowników uważa, że przy obecnych wynikach finansowych firmy system premiowy nie odzwierciedla skali osiąganych zysków.

Samsung jakiś czas temu ustalił już, że premie będą odpowiadać 10,5 proc. zysku operacyjnego działu półprzewodników, a jednocześnie zrezygnowano z wcześniejszego ograniczenia, które limitowało ich wysokość do połowy miesięcznego wynagrodzenia.

Sprawy związane z premiami i systemami wynagrodzeń stają się coraz ważniejszym elementem relacji pomiędzy firmami z branży półprzewodników a ich pracownikami. Jeśli obecny boom na rozwiązania AI utrzyma się w kolejnych kwartałach, podobnych dyskusji może być na rynku znacznie więcej. A brak porozumienia to murowany i bardzo kosztowny strajk.

Zobacz też:
Samsung, SK Hynix i Micron oskarżeni – czy to zmowa?
Samsung ma problem – pracownicy grożą strajkiem.
Apple chce korzystać z zakazanej pamięci DRAM.

Oceń ten post