OpenAI od dawna rozwija swoje tajemnicze urządzenie. Czyżby szykował się długopis wyposażony w ChatGPT?
OpenAI od pewnego czasu rozwija własne urządzenie sprzętowe, które ma nie tyle zastąpić, co uzupełnić smartfony i laptopy. Projekt wciąż owiany jest tajemnicą, ale do sieci trafia coraz więcej nieoficjalnych informacji na temat jego możliwej formy i funkcji. Według chińskiego blogera jeden z testowych prototypów przypomina długopis. W takiej wersji sprzęt mógłby automatycznie rozpoznawać i przepisywać odręczne notatki, a następnie synchronizować je bezpośrednio z ChatGPT.
Wcześniejsze przecieki sugerują, że urządzenie ma być świadome otoczenia użytkownika. Oznaczałoby to obecność kamery, mikrofonu oraz głośnika, pozwalających na naturalną, głosową interakcję ze sztuczną inteligencją bez konieczności sięgania po ekran. Teoretycznie, taki długopis wpisuje się nawet nieźle w te ramy. Zmieścimy na nim kamerę mikrofon i głośnik w bardzo naturalny sposób.
Sprawdź: Prompt engineering – co to jest? Czy to zawód przyszłości?
Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI, unika szczegółów, ale konsekwentnie podkreśla jedno – kluczowa ma być prostota. Jesienią porównał korzystanie ze smartfona do poruszania się po zatłoczonym Times Square, pełnym bodźców i rozpraszaczy. Nowe urządzenie ma oferować zupełnie inne doświadczenie, skupione na spokoju i bezpośredniej interakcji. I to też pasowałoby do czegoś pokroju długopisu.
Altman wyrażał też przekonanie, że sprzedaż 100 mln egzemplarzy może nastąpić szybciej niż w przypadku jakiegokolwiek wcześniejszego nowego produktu technologicznego. No i tutaj raczej to nie pasuje za bardzo do długopisu z ChatGPT, ale kto by zabraniał optymizmu, prawda?
Zobacz też:
ChatGPT ma problem – OpenAI ogłasza czerwony alarm.
Sztuczna inteligencja dominuje już internet.
NVIDIA zainwestowała miliardy w Intela