Brzoska chce 150 proc. kary za scam. A karę płacić ma Meta od swoich reklam, które ostatnimi czasy zawędrowały w bardzo złym kierunku.
Wizerunek znanej osoby coraz częściej staje się dla internetowych oszustów narzędziem do wyłudzania pieniędzy. Fałszywe reklamy podszywające się pod celebrytów, ekspertów czy przedsiębiorców trafiają do kolejnych użytkowników, a ich autorzy próbują w ten sposób uwiarygodnić scam. Rafał Brzoska chce odwrócić ten mechanizm i sprawić, by również platformom przestało się opłacać publikowanie takich materiałów.
Założenie inicjatywy sprowadza się do wprowadzenia finansowej odpowiedzialności za emisję oszukańczych reklam. Jeśli platforma zarobiłaby na konkretnej fałszywej reklamie, musiałaby zapłacić karę odpowiadającą 150 proc. przychodu uzyskanego z jej emisji.
Do rozpoczęcia akcji przyczyniła się między innymi skala reklam wykorzystujących bezprawnie wizerunki osób publicznych. Sam Brzoska od dłuższego czasu walczy z materiałami, w których oszuści posługują się jego nazwiskiem i wizerunkiem. Problem jest jednak znacznie szerszy, ponieważ tego typu reklamy mogą prowadzić nie tylko do naruszenia dóbr osobistych, ale przede wszystkim do realnych strat finansowych ofiar. A Meta sobie z tego nic nie robi.
Jednym z elementów całego projektu ma być także publiczny Rejestr Scamu Online. Internauci będą mogli za jego pośrednictwem zgłaszać podejrzane reklamy. Po weryfikacji informacje o potwierdzonych przypadkach mają być przekazywane platformom, a użytkownicy będą mogli sprawdzić, czy dana reklama została usunięta. Okaże się jednak, czy pomysł Brzoski uda się przełożyć na przepisy, które rzeczywiście zmienią sposób, w jaki platformy podchodzą do internetowych oszustw.
Zobacz też:
Meta szykuje nowe okulary – niemal szpiegowskie.
InPost przestanie być Polski! Firma sprzedana.
Meta ma kłopoty- Europa zmienia zasady korzystania z mediów.