NVIDIA przygotowała kolejną aktualizację DLSS 5. Jeśli uwierzymy w deklaracje, to prędkość może zwalać wkrótce z nóg.
Nvidia wjechała cała na biało – nowa wersja modelu renderowania neuronowego działa dwukrotnie szybciej niż wrześniowa, a w porównaniu z pierwszą prezentacją z marca jest już dziesięciokrotnie wydajniejsza. A w zamian jest trochę lżej Zmniejszono też bowiem zapotrzebowanie na pamięć karty graficznej. W rozdzielczości 4K ma ono spaść o 20%, co może ułatwić korzystanie z technologii na mniej rozbudowanych konfiguracjach.
Ogólnie, to inżynieryjny cud. Za poprawą stoją optymalizacje całego procesu przetwarzania obrazu oraz zmiany w samym modelu neuronowym. Po aktualizacji jego rozmiar spadł o 24%, do około 118 milionów parametrów. NVIDIA twierdzi również, że obciążenie GPU związane z działaniem DLSS 5 jest teraz o połowę mniejsze niż w wersji wrześniowej, przy zachowaniu porównywalnej jakości obrazu. Fizycznie nic się nie zmieniło – powstał o wiele lepszy kod.
No ale jak zawsze jest odrobinę rozminięcia między oczekiwaniami a deklaracjami. Nie należy bowiem wcale utożsamiać dwukrotnie szybszego działania modelu z podwojeniem liczby klatek na sekundę. To wydajność konkretnego elementu całego procesu wzrosła dwukrotnie. NVIDIA deklaruje, że w określonych warunkach nowa wersja może zwiększyć liczbę FPS nawet 1,4 raza. Niemniej, no to wciąż jest doskonały wynik!
NVIDIA konsekwentnie zmniejsza więc koszty obliczeniowe swoich technologii opartych na AI. Mniejsze zużycie VRAM jest w obecnych czasach na wagę złota. Nie można konkurować już tylko coraz to większymi rdzeniami, bo zrobi się za drogo.
Zobacz też:
NVIDIA leci all-in w produkcję chipów do AI.
AMD zwiększy możliwości produkcyjne. Ale nie dla ludzi.
NVIDIA wstrzymuje produkcję uwielbianej karty graficznej.