• Ostatnia modyfikacja artykułu:3 godziny temu

Apple może opóźnić premierę kolejnej generacji MacBooków. Na procesor M6 będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.

Coraz więcej wskazuje na to, że na nowe modele przyjdzie nam poczekać dłużej, niż pierwotnie zakładano. Warianty z układami M6 – w tym Pro i Max – mogą zadebiutować dopiero w przyszłym roku, co oznacza, że obecne MacBooki Pro z M5 pozostaną w sprzedaży na dłużej. Początkowo zakładano, że nowe MacBooki Pro pojawią się pod koniec 2026 roku, ale ten harmonogram zaczyna być coraz mniej realny.

Sprawdź też: Jaki laptop do 2500 zł wybrać? Ranking 2025

Za możliwym przesunięciem stoją głównie problemy z dostępnością komponentów, przede wszystkim pamięci DRAM i NAND. Niedobory tych elementów dotykają całej branży i wpływają nie tylko na komputery, ale też inne urządzenia elektroniczne. Apple od lat optymalizuje łańcuch dostaw, m.in. wykorzystując te same typy pamięci w różnych produktach, jednak obecna sytuacja rynkowa ogranicza pole manewru.

Niewykluczone jednak, że podstawowa wersja MacBooka Pro z M6 trafi na rynek wcześniej niż bardziej rozbudowane konfiguracje. Apple stosowało już podobną strategię – tańsze modele pojawiają się szybciej, a warianty z mocniejszymi układami dołączają później. Jednocześnie Apple nie zamierza szybko wycofywać serii M5. Starsze modele mają pozostać w sprzedaży jako tańsza alternatywa. To o tyle istotne, że nadchodzące zmiany – jak możliwe wprowadzenie ekranów OLED, nowej obudowy czy funkcji dotykowych – mogą wyraźnie podnieść ceny nowych urządzeń. Utrzymanie wcześniejszej generacji daje więc klientom większy wybór.

Zobacz też:
MacBook Neo bije rekordy. Po sprzęt ustawiają się kolejki.
MacBook Neo robi się sporym problemem dla Apple.
Micron tworzy nowe pamięci – rynek odetchnie?

Oceń ten post