Zakończyła się pierwsza i najważniejsza runda słynnego sporu Epic vs Apple. Problem w tym, że żadna strona nie jest zbyt zadowolona wynikiem potyczki.

Cała historia zaczęła się w grudniu 2020, kiedy Epic stwierdziło, że udostępni w Fortnite na iOS swój własny system płatności, omijający prowizję Apple. Jak nietrudno się domyślić, nie spodobało się to gigantowi z Cupertino który natychmiast usunął ich aplikację z App Store’a. Dokładnie tak zaczęła się słynna już potyczka Epic vs Apple – sprawa natychmiast trafiła do sądu.

Oskarżycielem był tutaj oczywiście Epic, który stwierdził, że praktyki Apple są po prostu niedozwolonym monopolem. Nie tylko nie pozwalają na alternatywne sposoby płatności, ale nie umożliwiają nawet twórcom kontaktu z użytkownikami chociażby za pomocą maila. Jeszcze przed procesem, Apple wycofało się z tej ostatniej polityki.

Epic vs Apple – obie firmy przegrały ten spór

Jak zatem (chwilowo) zakończył się spór Epic vs Apple? Cóż, najlepszym podsumowaniem będzie tutaj stwierdzenie, że obie strony po prostu przegrały.

Na samym początku przejdźmy do Epica. Sędzia uznała, że działania Apple nie są wcale praktyką monopolową. Wyraźnie zaznaczyła, że ich udział na rynku to 55%, a to znacznie za mało, żeby mówić o całkowitej dominacji rynku. Sukces nie jest nielegalny!

W związku z tym, Epic musi zapłacić Apple 30% (czyli nominalną prowizję) od wszystkich zarobionych przez Fortnite na iOS pieniędzy, za które gracze zapłacili poprzez ich własny system płatności. Wyglądałoby to na spory sukces dla przeciwnika, gdyby nie fakt, że spór Epic vs Apple zakończył się jeszcze jednym werdyktem.

Sąd przyznał, że Apple musi pozwolić developerom na tworzenie alternatywnych systemów płatności w swoich aplikacjach na iOS i ma na to 90 dni. W uzasadnieniu możemy przeczytać, że zwiększy to konkurencyjność całego rynku. Oczywiście, obie strony odwołają się od wyroku.

Zobacz też:
Apple znosi zakaz komunikacji twórców aplikacji z klientami
Epic zdradza ilu nowych użytkowników przyciągają darmowe gry
Tim Cook zeznał w sądzie. Czy Apple będzie musiało zmienić zasady sklepu?