• Ostatnia modyfikacja artykułu:7 godzin temu

Nothing zrobiło słuchawki z trzema przetwornikami. Headphone (1) Pro celują w segment premium.

Nothing rozszerza ofertę o znacznie bardziej zaawansowane słuchawki nauszne. Headphone (1) Pro mają wyróżniać się nie tylko charakterystycznym wzornictwem marki, ale przede wszystkim potrójnym systemem przetworników, rozbudowanymi możliwościami konfiguracji dźwięku. Zdecydowanie wyższa półka. Cenowo też – za 1599 zł muszą pokonać serię WX1000XM od Sony, a to niełatwe wyzwanie.

W konstrukcji zastosowano trzy różne przetworniki. Za niskie tony odpowiada jednostka basowa, średnie pasmo obsługuje przetwornik dynamiczny, natomiast wysokie częstotliwości powierzono rozwiązaniu xMEMS. Taki układ pozwala podzielić pracę między poszczególne elementy zamiast próbować odtworzyć całe pasmo za pomocą jednego emitera. To chyba największy atut, który faktycznie może skusić miłośników audio.

Słuchawki obsługują Hi-Res Audio do 24 bitów i 192 kHz. Bezstratny dźwięk można przesyłać zarówno przewodowo przez USB-C, jak i bezprzewodowo. Całość uzupełnia dźwięk przestrzenny ze śledzeniem ruchów głowy. Do tego współpraca z Metropolis Studios ma być jednym z ważniejszych elementów projektu. Nothing przygotowało fizyczny przełącznik Flat EQ, który pozwala przełączyć słuchawki w tryb nastawiony na bardziej neutralny odsłuch.

Nothing postawiło również na rozbudowany system aktywnej redukcji hałasu. Producent deklaruje skuteczność ANC sięgającą 46 dB, a za analizowanie otoczenia odpowiada 10 mikrofonów. System ma reagować m.in. na hałas uliczny i wiatr.

Zobacz też:
Nothing Ear (3a) – takich słuchawek jeszcze nie grali.
Czy kabel audio wpływa na jakość dźwięku? Fakty i (liczne) mity.
Bezstratny format audio – co to jest? Czy warto go włączyć?

Oceń ten post