• Ostatnia modyfikacja artykułu:6 godzin temu

Smartfon za 1000 zł to standard na rynku. Problem w tym, że ten stan rzeczy może się bardzo szybko zmienić.

Segment najtańszych urządzeń znalazł się pod coraz większą presją. Według analityków firmy Omdia w najbliższych dwóch latach liczba dostępnych modeli z niższej półki może wyraźnie się zmniejszyć, a jednym z głównych powodów jest dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji.

Choć AI kojarzy się przede wszystkim z nowymi funkcjami w telefonach czy komputerach, jej wpływ sięga znacznie dalej. Rosnące zapotrzebowanie na infrastrukturę obsługującą modele sztucznej inteligencji powoduje wzrost cen kluczowych podzespołów wykorzystywanych również w elektronice konsumenckiej.

Największe zmiany dotyczą pamięci DRAM i NAND. Pierwsza odpowiada za sprawne działanie systemu i uruchamianych aplikacji, natomiast druga służy do przechowywania zdjęć, filmów oraz pozostałych danych użytkownika. W ostatnich miesiącach ceny obu typów pamięci wyraźnie wzrosły.

Źródłem problemu jest ogromny popyt na pamięci wykorzystywane w centrach danych obsługujących sztuczną inteligencję. Najwięksi producenci, tacy jak Samsung czy Micron, coraz większą część swoich mocy produkcyjnych kierują właśnie do tego segmentu rynku. Produkcja zaawansowanych układów dla serwerów jest znacznie bardziej dochodowa niż wytwarzanie pamięci przeznaczonej do smartfonów.

To sprawia, że producenci telefonów mają coraz trudniejszy dostęp do komponentów, a ich ceny systematycznie rosną. Zjawisko nie ogranicza się zresztą wyłącznie do smartfonów. Droższe pamięci mogą przełożyć się również na wyższe ceny laptopów, komputerów stacjonarnych czy telewizorów. Smartfon do 1000 zł może wkrótce stać się całkowicie niewykonalny do kupienia.

Zobacz też:
Smartfon do 1000 zł – Ranking 2026.
Apple chce korzystać z zakazanej pamięci DRAM.
Najlepsze smartfony do zdjęć i filmów – ranking 2026

Oceń ten post