Xiaomi 18 Pro i Pro Max szykują się do debiutu. Ten europejski będzie jednak trochę mniej spektakularny niż chiński.
Xiaomi oficjalnie potwierdziło na swoim koncie w serwisie X (obligatoryjnie dodam, że znanym dawniej jako Twitter), że seria 18 Pro trafi na rynki międzynarodowe jeszcze w listopadzie. Producent nie podał na razie dokładnego terminu rozpoczęcia sprzedaży ani pełnej listy krajów, w których pojawią się smartfony, ale śmiało możemy założyć premierę w każdym państwie Unii. Polska jest potwierdzona przez oficjalny profil.
Zapowiedź jest o tyle ciekawa, że w przypadku poprzedniej generacji Xiaomi 17 Pro i 17 Pro Max pozostały modelami przeznaczonymi wyłącznie na rynek chiński. Poza Państwem Środka dostępny był podstawowy Xiaomi 17 oraz topowy wariant Ultra. To pierwszy raz kiedy dostaniemy warianty Pro i Pro Max. Niestety, trochę słabsze.
Nie wszystkie elementy specyfikacji pozostaną bowiem identyczne na poszczególnych rynkach. Przedpremierowe oferty europejskiego sklepu ujawniły różnice dotyczące przede wszystkim pojemności akumulatorów. W przypadku Xiaomi 18 Pro europejska wersja ma otrzymać ogniwo o pojemności 6000 mAh. Chiński odpowiednik dysponuje natomiast baterią 7000 mAh. Zmniejszono również maksymalną moc ładowania przewodowego ze 100 do 90 W. Jeszcze większa różnica dotyczy wersji 18 Pro Max. W chińskiej wersji zastosowano akumulator 8500 mAh, podczas gdy europejski wariant ma otrzymać ogniwo 7050 mAh. W tym przypadku producent zachował jednak ładowanie przewodowe z mocą 100 W.
Oprócz różnic w specyfikacji uwagę zwracają również ceny. Standardowe 18 Pro w konfiguracji 12 GB RAM i 256 GB pamięci wewnętrznej wyceniono na i około 6200 zł. Wersja z 512 GB pamięci ma kosztować za to około 7050 zł. Jeszcze droższy będzie Xiaomi 18 Pro Max, który w konfiguracji 12/512 GB pojawił się w cenie mniej więcej 7900 zł.
Zobacz też:
Xiaomi 18 Pro zapowiedziane – jest nieźle!
iPhone Duo ma problem, a Samsung nie poczuwa się do winy.
Xiaomi wchodzi na nowy rynek. Tym razem udają Włochów.