• Ostatnia modyfikacja artykułu:5 godzin temu

Yandex padł ofiarą ataku dronowego. Awaria sparaliżowała dziesiątki usług a i w polskim internecie nagle zrobiło się jakoś ciszej.

Ukraina od pewnego czasu intensywnie atakuje rosyjskie cele strategiczne. I teraz oberwało się serwerowniom Yandexa, ichniejszemu Google. Po nocnym ataku dronów na centrum danych we Włodzimierzu przestało działać ponad 80 usług powiązanych z technologicznym gigantem. Utrudnienia objęły między innymi zamawianie taksówek, korzystanie z chmury oraz wybrane usługi płatnicze. Firma przyznaje, że nie potrafi obecnie określić, kiedy cała infrastruktura wróci do normalnej pracy. Bardzo bolesne uderzenia.

Szczególnie dotkliwe okazały się problemy z usługami przewozowymi. Użytkownicy zgłaszali trudności z zamawianiem taksówek między innymi w Permie, Krasnojarsku, Władywostoku, Ułan-Ude, Jekaterynburgu, Petersburgu i Moskwie. Nie wszędzie wyglądało to tak samo. W części przypadków aplikacja nie pozwalała zamówić przejazdu, w innych kierowcy nie mogli zalogować się do systemu lub tracili dostęp do nawigacji.

Sprawdź: Najlepsza przeglądarka internetowa – co wybrać w 2026?

Co ciekawe, w Polskim Twitterze też zniknęło trochę kont. Jak się okazuje, niektórzy „Polacy z polski” nadawali jednak swoje mądrości z rosyjskiego IP. Były to jednak przypadki bardzo jednostkowe – awaria Yandexa nie spowodowała statystycznie istotnego obniżenia ruchu sieciowego w Polsce. Podobnie nie spowodowała takiego działania w Niemczech, a taka plotka również się pojawiła.

Na razie nie wiadomo jak długo potrwa obecna awaria ani jaki będzie jej ostateczny koszt. Skala problemów zależy nie tylko od fizycznych uszkodzeń, ale także od tego, czy Yandex będzie w stanie przenieść część obciążenia do innych ośrodków. I czy kolejne ośrodki również nie zaliczą bliskiego spotkania z dronem.

Zobacz też:
Yandex został sprzedany – wraca w rosyjskie ręce.
NovaPay, ukraińska aplikacja płatnicza wchodzi do Polski.
Amazon poszkodowany w ataku dronowym!

Oceń ten post