• Ostatnia modyfikacja artykułu:2 godziny temu

Sony słucha graczy. Kontrolery do PlayStation 6 mogą przynieść długo wyczekiwaną zmianę i bardzo pożądaną funkcję.

To właśnie dryf analogów jest jedną z najczęściej spotykanych usterek współczesnych kontrolerów. Klasyczne potencjometry z czasem ulegają zużyciu, przez co gałki zaczynają wysyłać błędne sygnały nawet wtedy, gdy pozostają nieruchome. W efekcie postać lub kamera potrafią poruszać się samoczynnie. DualSense Edge pozwolił wprawdzie na wymianę modułów analogowych, jednak nie usuwał przyczyny problemu.

Od czasu premiery PlayStation 5 kontroler DualSense nie przeszedł większych zmian konstrukcyjnych. Dryf jest ograniczony, ale wciąż występuje. Sytuacja może jednak wyglądać inaczej w przypadku kolejnej generacji konsoli. Najnowszy patent opublikowany przez Sony sugeruje, że firma pracuje nad nowym typem analogów wykorzystujących czujniki magnetyczne. Ich zastosowanie ma poprawić precyzję sterowania i jednocześnie ograniczyć problem stick driftu, z którym od lat mierzy się wielu graczy.

Sony chce również zastosować nowe elementy stabilizujące ruch gałek oraz ulepszony mechanizm sprężyn odpowiedzialnych za ich powrót do pozycji centralnej. Według opisu patentowego ma to przełożyć się na dokładniejsze sterowanie i ograniczyć przypadkowe odchylenia wynikające z nacisku wywieranego przez użytkownika.

Patent opisuje konstrukcję opartą na bezkontaktowych czujnikach magnetycznych, przypominających nowoczesne sensory TMR, które coraz częściej pojawiają się w kontrolerach klasy premium. Ponieważ podczas pracy nie dochodzi do mechanicznego ścierania elementów, takie rozwiązanie może zachować wysoką precyzję nawet po wielu latach intensywnego użytkowania.

Co ciekawe, nie byłoby to pierwsze podejście Sony do technologii magnetycznej. W początkowych wersjach kontrolerów Sixaxis oraz DualShock 3 dla PlayStation 3 wykorzystywano czujniki Hall Effect. Dopiero później producent powrócił do klasycznych potencjometrów, które stosowane są również w padach DualSense.

Zobacz też:
Sony rezygnuje z płyt i ma rację. Gracze ich nie chcieli.
PlayStation 6 może nieźle zszokować ceną!
PlayStation 6 może sobie odpuścić ten element – nie ma już sensu

Oceń ten post