Odyseja Nolana wyciekła w całości do Internetu. W dodatku, wszystko pojawiło się na Twitterze znanym też jako platforma X, dawniej Twitter.
Jeżeli nie zdążyliście jeszcze wybrać się do kina na Odyseję, w miniony weekend w internecie pojawiła się nielegalna kopia najnowszego filmu Christophera Nolana. Materiał został opublikowany na platformie X i w ciągu zaledwie około dwóch i pół godziny zdążył zgromadzić ponad 2 mln wyświetleń, zanim został usunięty.
Usunięcie pierwszego wpisu nie zakończyło jednak sprawy. W następnych dniach na platformie zaczęły pojawiać się kolejne kopie filmu. Część z nich publikowano pod mylącymi opisami, aby utrudnić ich wykrycie, natomiast inne oferowały materiał w znacznie niższej jakości. Jedna z takich wersji zdążyła osiągnąć niemal 50 tys. wyświetleń, zanim również została skasowana.
Całe zdarzenie ponownie rozpętało dyskusję dotyczącą skuteczności moderacji treści na platformie X. W komentarzach często przypominano, że jej właściciel, Elon Musk, wcześniej otwarcie krytykował obsadę filmu, a także zapowiadał przygotowanie własnej interpretacji tej historii stworzonej z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Mimo pojawienia się pirackiej kopii w sieci, produkcja nie odnotowała wyraźnego spadku zainteresowania w kinach. Zaledwie dziesięć dni po premierze światowe wpływy z biletów przekroczyły już 652 mln dolarów. Drugi weekend wyświetlania przyniósł około 90 mln dolarów przychodów, co oznacza spadek o zaledwie 27 proc. względem otwarcia. To rezultat należący do najlepszych wśród tegorocznych wysokobudżetowych produkcji.
Autentyczność nagrania potwierdziło studio Universal, które poinformowało o natychmiastowym rozpoczęciu działań mających na celu usunięcie pirackiej wersji filmu. Wytwórnia zapowiedziała również wykorzystanie wszystkich dostępnych środków prawnych wobec osób odpowiedzialnych za naruszenie praw autorskich.
Zobacz też:
USA chcą blokować strony z pirackimi treściami.
Pirackie streamy mają się doskonale. Unia nie ma szans.
Aktorka AI dostała główną rolę w filmie.