• Ostatnia modyfikacja artykułu:5 godzin temu

Czy sztuczna inteligencja właśnie przekroczyła technologiczny punkt zwrotny?  Szef OpenAI, Sam Altman, twierdzi, że jak najbardziej.

Prezes OpenAI stwierdził, że AI weszła już w etap technologicznej osobliwości. Jak przyznał, jest to moment, na który czekał przez całe życie. Z opublikowanego raportu wynika, że model GPT-5.6 Sol oraz drugi, nieujawniony system wykorzystały dostępne zasoby obliczeniowe przeznaczone do procesu wnioskowania w sposób, którego badacze nie przewidzieli. Ale dobra, po kolei. O co tutaj w ogóle chodzi.

Pojęcie technologicznej osobliwości od lat pozostaje przedmiotem sporów w środowisku naukowym. Zwolennicy tej koncepcji zakładają, że nadejdzie moment, w którym systemy AI będą w stanie samodzielnie projektować coraz bardziej zaawansowane wersje samych siebie. W efekcie tempo rozwoju technologii miałoby stać się niemożliwe do przewidzenia przez człowieka.

Firma poinformowała, że podczas wewnętrznych testów dwa zaawansowane systemy nie ograniczyły się do wykonywania przygotowanych zadań. Zamiast tego miały odnaleźć sposób na dotarcie do danych spoza środowiska testowego, uzyskując dostęp do informacji wykorzystywanych w benchmarku ExploitGym.

Czy to osobliwość? I tak i nie. Po pierwsze, praktycznie nic o tym nie wiemy. Problem w tym, że nie istnieje jedna powszechnie akceptowana definicja technologicznej osobliwości. Z tego powodu wielu ekspertów traktuje podobne wypowiedzi bardziej jako prognozy lub element budowania narracji wokół AI niż naukowo potwierdzony fakt. Nie brakuje również głosów, że sam termin „sztuczna inteligencja” jest dziś często wykorzystywany marketingowo i nie zawsze oddaje rzeczywiste możliwości współczesnych modeli.

Zobacz też:
Sam Altman twierdzi, że AI nie zabierze nam pracy.
OpenAI chce wejść na umierający rynek.
OpenAI mocno dokłada już do interesu. ChatGPT kosztuje fortunę.

Oceń ten post