• Ostatnia modyfikacja artykułu:2 miesiące temu

Apple może mieć problem. Naukowcy wykazali, że iPhone może zostać zainfekowany złośliwym oprogramowaniem nawet po jego wyłączeniu.

Wygląda na to, że Apple może mieć dość poważny problem. Przywykliśmy już do tego, że wyłączony telefon to bezpieczny telefon, prawda? W przypadku iPhone’a z iOS 15 może to nie być jednak aż tak oczywiste! Nawet wyłączone urządzenie może być narażone na złośliwe oprogramowanie. Wszystko przez jedną przydatną funkcję.

iPhone ma dość wygodną aplikację Find My, która pozwala nam na zlokalizowanie telefonu w przypadku jego zgubienia. iOS 15 dość mocno ją ulepszył – zadziała ona nawet przez kilka godzin po wyłączeniu telefonu. Wszystko dzięki temu, że wciąż utrzyma on zasilanie dla modułu Bluetooth, NFC oraz UWB. Działają one oczywiście w trybie niskiego zużycia mocy i mogą przydać się jedynie do zlokalizowania urządzenia.

Sprawdź: Smartfon do 2000 zł – najlepsze modele

Niestety, układ NFC pełni przy okazji rolę mikrokontrolera kryptograficznego. Oznacza to, że jest połączony bezpośrednio, z pominięciem warstwy bezpieczeństwa. Co jeszcze gorsze, oprogramowanie chipsetu Bluetooth nie jest szyfrowane ani nawet podpisane.

iPhone może więc zostać zainfekowany w trybie niskoenergetycznym, służącym do odnajdywania wyłączonego urządzenia. Jedyny sposób na przerwanie takiego ataku to fizyczne wyjęcie z niego baterii, dopiero wtedy urządzenie będzie w 100% bezpieczne.

Na szczęście, cały proces byłby dość karkołomny, a napastnik musiałby mieć wasz telefon fizycznie w ręku. Nie zapowiada się zatem, żeby exploit był jakkolwiek groźny. Niemniej, problemem jest tutaj już sama architektura iPhone’a – Apple nie ma możliwości tego załatać.

Zobacz też:
Apple wykorzysta port USB-C w iPhonie 15?
Apple wstrzymuje produkcję wyświetlaczy w fabrykach BOE
iPhone na wynajem? Apple szykuje nowy model dystrybucji

Oceń ten post