Sonda Hope wysłana przez Zjednoczone Emiraty Arabskie dotarła na orbitę Marsa. Misja ma na celu pozyskanie nowych zdjęć czerwonej planety i zbadanie jego atmosfery.

Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się piątym krajem – i jednocześnie pierwszym krajem arabskim – któremu udała się misja na Marsa. Przed nimi dokonały tego Stany Zjednoczone, Związek Radziecki, Indie i występująca umownie jako kraj Unia Europejska.

Głównym celem misji, poza zrobieniem zdjęć, jest zbadanie zachowania atomów wodoru i tlenu w atmosferze czerwonej planety. Pomoże to zbadać między innymi historię wody na Marsie – planeta była jej przecież kiedyś pełna.

Najbardziej kluczowy etap misji przeszedł już pomyślnie. Wejście na orbitę Marsa było niezwykle skomplikowanym wyzwaniem inżynieryjnym.

Ranking: najlepsze telewizory 2020

Sonda zbliżała się do czerwonej planety z relatywną do Słońca prędkością 120 000 km/h. Aby obrać właściwy kurs konieczne było przeprowadzenie 27 minutowego hamowania z wykorzystaniem silników pomocniczych. Każdy najmniejszy błąd przy próbie wytracenia prędkości spowodowałby, że sonda mogłaby zwyczajnie ominąć Marsa.

Zespół inżynierów na potwierdzenie wykonania tego manewru musiał czekać aż 11 minut. Tyle czasu zajmuje sygnałowi dotarcie z Marsa na Ziemię. Z pewnością były to jedne z najbardziej stresujących minut w ich życiu.

Zjednoczone Emiraty Arabskie świętowały sukces misji na swój sposób. Najwyższy budynek świata – Burj Khalifa został podświetlony specjalnie z tej okazji, a zgromadzony na placu tłum w napięciu oczekiwał na informacje od kontroli misji.

Sonda Hope już teraz zbiera dane, nad którymi będą pracowali naukowcy. Dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest to niewątpliwie wielki sukces, a dla całego świata kolejny krok w eksploracji kosmosu.

Zobacz też:
Nowy łazik NASA sprawdzi jak brzmi Mars
NASA pracuje nad jakością jedzenia w kosmosie
Wygraj bilet na lot w kosmos ze SpaceX

Źródło: CNN