• Ostatnia modyfikacja artykułu:3 dni temu

Steam i Sony idą pod lupę UOKiK. Prezes instytucji podejrzewa, że na rynku gier mogło dość do poważnej zmowy cenowej.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podejrzewa, że na rynku gier wideo mogła mieć miejsce zmowa cenowa. Co więcej, w siedzibach kilku firm miał miejsce tak zwane wejście z buta smutnych panów, zwane popularnie niezapowiedzianym przeszukaniem. Wśród podmiotów objętych kontrolą znajdują się m.in. Sony oraz Valve.

No a o co konkretnie poszło? Prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające w kontekście podejrzeń o stosowanie antykonkurencyjnych praktyk przez dostawców platform dystrybucji cyfrowej gier wideo. Badanie dotyczy działań takich platform jak PlayStation Store i Steam. Mowa o nadużywaniu pozycji na rynku i przede wszystkim niedozwolonych porozumień w kwestii cen.

Kontrola UOKiK obejmowała siedzibę jednej ze spółek z grupy Sony oraz dwóch wydawców gier wideo w Polsce. Tych drugich jak na razie nie poznaliśmy i raczej nie poznamy, jeśli okaże się, że UOKiK nie nałoży na nich kary.

Sprawdź: Mysz gamingowa – najlepsze modele

Rynek cyfrowej dystrybucji gier wypiera sprzedaż tradycyjną. Gracze coraz rzadziej kupują gry w pudełkach, lecz zaopatrują się w cyfrowe kopie na platformach sprzedaży online. Jednocześnie widzimy, że na tym rynku może dochodzić do praktyk ograniczających konkurencję ze strony największych graczy. Dlatego wszcząłem postępowanie wyjaśniające i zleciłem kontrolę u trzech przedsiębiorców. Obecnie analizujemy zebrany materiał dowodowy – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.  

Jeśli podejrzenia zostaną potwierdzone, Prezes UOKiK może wszcząć postępowanie antymonopolowe i nałożyć kary pieniężne na odpowiednie podmioty, w tym nawet do 10% obrotu przedsiębiorcy. A to coś co zaboli takich gigantów jak Steam, czy Sony.

Zobacz też:
Sony chce, żeby AI przechodziło za nas nudne fragmenty gier
Steam ma dla nas najwyższe ceny na świecie – dlaczego?
Amazon zapłaci olbrzymią karę od UOKiK

Oceń ten post