• Ostatnia modyfikacja artykułu:9 godzin temu

Bitcoin nie jest już atrakcyjny do wykopywania. Największe firmy muszą zmieniać swój profil działalności, żeby utrzymać się na rynku.

Dla wielu firm zajmujących się wydobyciem bitcoina podstawowa działalność przestaje być rentowna. Jeśli nie wiecie, to proces wydobycia polega na zatwierdzaniu transakcji w sieci blockchain. Górnicy wykorzystują zaawansowane komputery do rozwiązywania skomplikowanych obliczeń matematycznych, dzięki czemu operacje przesyłania bitcoinów mogą zostać zapisane w systemie. Ale zaawansowane komputery kosztują i zużywają mnóstwo prądu. Rentowność zależy od kilku czynników: ceny kryptowaluty, poziomu trudności sieci oraz skali konkurencji. Gdy kurs jest wysoki, a rywalizacja mniejsza, potencjalne zyski rosną.

Problem w tym, że kurs nie jest wysoki, rywalizacja wysoka, a komputery cały czas drożeją. Jeszcze kilka lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. W okresie hossy notowania bitcoina dynamicznie zwyżkowały, co napędzało przychody górników. Przedsiębiorstwa inwestowały w rozbudowane centra danych pełne specjalistycznych urządzeń, licząc na szybki zwrot i wysokie marże. Dla wielu podmiotów był to czas intensywnej ekspansji i rekordowych wyników finansowych.

Obecnie bitcoin kosztuje około 64 tys. dolarów, czyli wyraźnie mniej niż na początku roku. Niższa cena oznacza mniejszą wartość nagrody za blok, a tym samym słabsze przychody firm wydobywczych. Analityk Rosenblatt, Chris Brendler, wskazuje, że tzw. hash price – czyli przychód przypadający na jednostkę mocy obliczeniowej – spadł poniżej 3 centów. To poziom, przy którym zysk generują już tylko najbardziej efektywne i nowoczesne kopalnie. Mniejsi gracze nie mają szans.

Zobacz też:
Bitcoin już wkrótce będzie całkowicie nieistotny – twierdzi EBC.
Kryptowaluty były nielegalnie wydobywane w Naczelnym Sądzie Administracyjnym!
Ethereum z Proof of Stake – jak stakować? Czy to się opłaca?

Oceń ten post