• Ostatnia modyfikacja artykułu:4 tygodnie temu

Apple ma spory problem. Zapomnieli, że właścicielem nazwy Vision Pro w Chinach jest Huawei. A to oznacza kłopoty.

Za nami premiera gogli VR Apple Vision Pro – internet dość szybko oszalał na ich punkcie, a użytkownicy korzystający z nich chociażby w metrze budzą wiele kontrowersji. Niestety, sprzęt zadebiutował jak na razie jedynie w Stanach Zjednoczonych. Na globalną premierę musimy trochę zaczekać – jeszcze przynajmniej jakieś pół roku. Zresztą czy jest na co czekać? Sprzęt nie zachwyca raczej recenzentów, a spodziewamy się ceny oscylującej w okolicy 18 tysięcy złotych.

Tymczasem okazuje się, że Apple może mieć problem z debiutem na bardzo ważnym dla nich rynku. Mowa oczywiście o Chinach, na którym zresztą tracą stale swoją popularność. Ich gogle Vision Pro prawdopodobnie będą musiały zmienić tam nazwę. Wszystko przez Huawei, które od dawna ma prawa do tego terminu.

Sprawdź: Najlepsze gogle VR

Co więcej, jest całkiem realna szansa, że Huawei może szykować konkurencyjny zestaw VR właśnie na rynek chiński. Dość ironicznie byłoby, gdyby nazwali go właśnie Vision Pro. W końcu to ich nazwa, prawda? Tymczasem, Apple wyda swoje gogle najprawdopodobniej jako Reality Pro. Nazwa jest wciąż chwytliwa, ale ciężko nie zauważyć, że to spory problem wizerunkowy.

Co ciekawe, gogle od Apple są też dostępne w Rosji. Oczywiście, Apple nie handluje nimi oficjalnie, ale towar przerzucany jest w pełni legalnie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które nie mają problemu z handlem z tym krajem. Na szczęście cena jest odpowiednia do okoliczności – to 10 tysięcy dolarów.

Zobacz też:
Apple Vision Pro podbijają USA. Kiedy polska premiera?
App Store z sideloadingiem? Apple ugięło się pod presją UE
Huawei wstrzymuje wszystkie ryzykowne projekty

Oceń ten post