Kupiliście już najnowszy AirTag i chcielibyście nosić go jako breloczek? Jak się okazuje, wystarczy wam do tego wiertarka, ale robicie to na własną odpowiedzialność.

Jak to bywa z właściwie każdym nowym produktem, zespół iFixit postanowił rozebrać go na części pierwsze. Jeśli jeszcze nie wiecie, iFixit to największy w Stanach Zjednoczonych sklep oferujący części zamienne (oficjalne jak i nieoficjalne) do naprawy elektroniki. Oczywiście, dołączają do nich szczegółowe instrukcje.

Z „wiwisekcji” lokalizatora AirTag zespół dowiedział się paru bardzo interesujących rzeczy. Niewątpliwie jedną z najciekawszych jest to, że Apple jako jedyna firma wykorzystała niemal całe dostępne w obudowie miejsce. W porównaniu do SmartTaga Samsunga ich rozwiązanie jest bardzo zaawansowane.

Zobacz: Najlepsze gadżety do smartfona

Oczywiście, żeby móc nosić AirTag jako breloczek, konieczne będzie dokupienie akcesoriów. Niestety, nie należą one do najtańszych. Na oficjalnej stronie najprostszy pokrowiec kosztuje aż 12 dolarów. Biorąc pod uwagę cenę samego lokalizatora to naprawdę dużo.

iFixit postanowiło więc sprawdzić, czy możemy po prostu przerobić nieco AirTaga. Jak się okazuje – tak i to bardzo prosto. Wystarczy wywiercić w nim dziurę w odpowiednim miejscu. Bądźcie jednak bardzo ostrożni, jeśli wymierzycie chociaż o milimetr źle miejsce wiercenia to popsujecie całe urządzenie.

Dodatkowo, o ile po wywierceniu dziurki możemy zaczepić kółko od breloczka, to niestety nasz lokalizator przestanie być wodoodporny. Zdecydowanie więc tego nie polecamy.

Niemniej, cała rozbiórka AirTaga bardzo wyraźnie pokazała, że Apple mogło spokojnie umieścić w nim małą dziurkę, która ułatwiłaby przyczepienie go do czegoś. Ale cóż, akcesoria nie sprzedawałby się wtedy tak dobrze, prawda?

Zobacz też:
Oppo Smart Tag – nowy lokalizator ładowany przez USB-C
T-Mobile prezentuje SyncUp, czyli lokalizator oparty na LTE
Apple Music wprowadzi wkrótce muzykę w jakości HiFi?